
Lata 80-te to zaczarowana dekada, która dla muzyki dance zrobiła to, co Einstein dla świata - zmieniła go na zawsze. Zdefiniowała na nowo prawa fizyki na parkiecie. Odkryliśmy, że energia równa się rytmowi pomnożonemu przez blask dyskotekowej kuli, a czas przestaje istnieć, gdy syntezatory przejmują kontrolę nad naszym pulsem. 80-te to był wielki wybuch neonów, elektroniki i emocji, po którym muzyczny wszechświat już nigdy nie był taki sam. Dzięki dziedzictwu 80-tych wiemy, że wszystko jest względne poza dobrym bitem. Bo ta dekada dała nam wzór na wieczną młodość zaklętą w dźwiękach. I nawet dziś, słysząc tamte melodie, zaginamy czasoprzestrzeń i wracamy do chwil absolutnej beztroski. „...wywróciła stolik z dotychczasowymi regułami gry. Einstein pokazał nam, jak patrzeć na gwiazdy, a lata 80. pokazały nam, jak sięgnąć ich ręką, stojąc na środku roztańczonego parkietu, w oparach sztucznego dymu i laserów.”