Długo powstawała ta płyta... oj, długo! Zaczęliśmy jeszcze pod koniec pandemii, tradycyjnie w studio Cezarego Makiewicza, przygotowując demo. Potem nastąpiła chwila ciszy. Gdy wróciliśmy do Cezarego, by kontynuować nagrania, niespodziewanie zgodził się przyjąć nas pod swoje skrzydła i zająć produkcją Marcin Rumiński. Jego talent, intuicja muzyczna i instrumentalna wirtuozeria nadały niepowtarzalny klimat przeważającej części tego materiału. Niestety, przygotowane utwory - z przyczyn niezależnych od zespołu - nie mogły się ukazać. Potrzebne były nowe piosenki, więc znowu zabraliśmy się do roboty. Końcowy etap prac postanowiliśmy zrealizować w studio Radka Humieńczuka. Nagraliśmy ślady instrumentów i... znowu pomocną dłoń wyciągnął do nas Marcin Rumiński. Całości dzieła dopełnił Marcin Ciurapiński, który (ponownie) wykonał mastering i nadał płycie ostateczny kształt. "Ot i cała piosenka" - jak to zwykła mawiać moja szanowna teściowa. Miłego słuchania! - Marek